W Poznaniu było… koncertowo! | Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej

W Poznaniu było… koncertowo!

W dniach 3-4 września dzieci ze świetlic Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej uczestniczyły w koncercie finałowym akcji “Tornister pełen uśmiechu”. Oto relacja z naszej krótkiej,  lecz jakże owocnej wyprawy.

W wyprawie uczestniczyły dzieci z Klubu Alternatywnego wraz z p. Adilem i p. Kamilą, dzieci ze świetlicy Św. Brata Alberta wraz z p. Magdą i p. Anetą oraz dzieci ze świetlicy przy Legionowskim Centrum Charytatywno-Opiekuńczym wraz z p. Anią.

W sobotni  poranek 3 września wyruszyliśmy z siedziby Caritas żegnani przez ks. dyrektora Dariusza Marczaka. Bezpiecznie dotarliśmy do Poznania ubrani w czerwone barwy Caritas. Nasza grupa zdecydowanie się wyróżniała -nie tylko z powodu szerokich uśmiechów, ale także dzięki wielkiej fladze z naszym logo. W trakcie podróży nie nudziliśmy się, gdyż przygotowywaliśmy się do zwiedzania Poznania. P. Paulina opowiedziała o historii miasta, jego początkach, co warto zwiedzić, jakie ciekawe rzeczy dzieją się w sercu Pyrlandii.  Najwięcej radości jednak sprawiła nam gwara poznańska i jej nauka, powtórzenie niektórych słów było dość trudne. Najlepiej z tym radził sobie Albert, powtarzając zdanie: „W antrejce na ryczce stały pyry w tytce, przyszła niutka, z żarła pyry, a w wymborku myła giry.”

Po przyjedzie całą grupą wyruszyliśmy na Plac Wolności, gdzie uczestniczyliśmy w  atrakcjach przygotowanych dla dzieci w ramach koncertu finałowego akcji „Tornister pełen uśmiechów”. Były między innymi konkursy taneczne, pokazy wozów strażackich i konkurs plastyczny. Największą atrakcją tego dnia były koncerty gwiazd – m.in. Moniki Kuszyńskiej, Papa D, Volvera, występy uczestników programu „You Can Dance” oraz przez wszystkich oczekiwany koncert Ewy Farny, który wzbudził wiele emocji i wrażeń. Niektórzy z nas ustawili się w kolejkę po autografy. Niestety, nie udało się go zdobyć, będzie więc okazja, by jeszcze raz udać się na taki koncert.  W trakcie imprezy zostaliśmy również poczęstowani obiadem i podwieczorkiem przygotowanym przez Caritas Archidiecezji Poznańskiej. Za co serdecznie dziękujemy, bardzo nam smakowało.

Nasza grupa, oprócz uczestnictwa w koncercie, obowiązkowo i rzetelnie zwiedziła Poznań – zwłaszcza Stary Rynek i jego okolice. Podziwialiśmy renesansowy ratusz, kościół farny, domki budnicze, liczne fontanny. Obejrzeliśmy stare samochody, których pokaz  odbywał się w tym czasie na Starym Rynku. Wiele radości sprawiło nam także słuchanie mistrzowskiej gry dudziarzy z całej Europy, których zlot odbywał się w Poznaniu.

W niedzielny poranek, po pysznym śniadaniu, uczestniczyliśmy w mszy św. w Archikatedrze Poznańskiej pod wezwaniem Św. Piotra i Pawła. Oddaliśmy hołd pierwszym władcom Polski Mieszkowi I i Bolesławowi Chrobremu, których sarkofag znajduje się w katedrze.  Udaliśmy się także na Stary Rynek, gdzie zobaczyliśmy tzw. „błazeński mechanizm”, tzn. słynne koziołki poznańskie, trykające się na wieży ratuszowej w każde południe. Wiele przyjemności sprawiło nam  spotkanie ze Starym Marychem – typowym poznaniakiem, poruszającym się na tajemniczym rowerze, propagatorze gwary poznańskiej. Z pewnością wszyscy z nas zapamiętali, że idąc do cukierni należy kupić „szneke z glancem” (dla niewtajemniczonych – drożdżówka z lukrem).  Poznań pożegnaliśmy ze smutkiem, na zakończenie jeszcze tylko dotknęliśmy go symbolicznie… w formie makiety, znajdującej się na Starym Rynku.

Ostatni punkt naszego poznawania serca Wielkopolski – był w odsłonie smakowej. Dzięki uprzejmości Wielkopolskiego Stowarzyszenia Cukierników  mogliśmy skosztować tradycyjnych rogali świętomarcińskich, które zostały specjalnie dla nas upieczone, bo jak wiadomo, rogale piecze się tylko 11 listopada z okazji uroczystości Św. Marcina.
Poznań pożegnał nas słonecznie  widokiem na piękne Jezioro Maltańskie.
Aby opis wyprawy był dokładny należy jeszcze wspomnieć, że odwiedziliśmy Muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykowie. To, co tam zobaczyliśmy pobudziło naszą wyobraźnię do dalszych podróży. Wiele ciekawości wzbudziły roślinożerne piranie, tamtamy, kolekcja motyli, tajemniczy świat Indian, dwukilogramowy ząb słonia i wiele, wiele innych eksponatów. Największą jednak sensacją dla nas była replika 1:1 statku „Santa Maria”, którym Krzysztof Kolumb wyruszył  na podój Ameryki. Każdy z nas stając na pokładzie tego statku i zamykając na chwilę oczy zobaczył dalekie morza i nieodkryte jeszcze lądy, które na nas czekają.

Do Warszawy wróciliśmy późnym wieczorem, rodzice wraz z ks. dyrektorem niecierpliwie na nas czekali. My jednak tak byliśmy zajęci wspominaniem wyprawy do Poznania, że nie zauważyliśmy, kiedy minęliśmy tablicę z napisem Warszawa. Każdy z nas zapamiętał, że długość jednego boku Starego Rynku w Poznaniu wynosi 141 m, że biały twaróg to „gzik”, że po Starym Rynku jeździły kiedyś tramwaje, a rogale są pamiątką po charytatywnej działalności Św. Marcina.

Tymczasem tyle z naszej wyprawy. Do zobaczenia na kolejnym koncercie z okazji akcji „Tornister pełen uśmiechów”!

Autorka materiału: Paulina Rozynek