Witajcie, tu kolonia z Wołomina, która jest obecnie w Krynicy Morskiej na IV turnusie.

Przyjechaliśmy w niedzielę 07.08.2016r. podróż przebiegła bardzo szybko i sprawnie. Po rozlokowaniu się i obiedzie poszliśmy na krótki spacer po okolicy. Wieczorem byliśmy w tutejszym kościółku na Mszy Św. Zostało nam jeszcze trochę czasu dlatego przystąpiliśmy do zabaw i gier integracyjnych. Tak z grubsza minął dzień pierwszy.

Drugi dzień upłynął na plaży przy budowaniu budowli z piasku i moczeniu nóg w wodzie. O kąpaniu nie było mowy- zimna woda. Po kolacji odbył się konkurs na nazwę kolonii i krótką rymowankę związaną z daną nazwą- wybraliśmy w głosowaniu nazwę,, Wołomińskie Morsy”.

Trzeci dzień spędziliśmy na plaży grając w piłkę plażową, ringo i uczestnicząc w konkursie na najładniejszą figurę piaskową. Po obiedzie spacerowaliśmy po Krynicy Morskiej Piaski w celu zdobycia informacji na temat miejscowości i okolicy. Wieczorem wykonaliśmy pierwsze kartki – widokówki przedstawiające poznane przez nas miejsca.

W środę po śniadaniu poszliśmy na spacer ścieżką ekologiczno- przyrodniczą gdzie zapoznaliśmy się z tablicami informacyjnymi na temat flory i fauny znajdującej się na terenie Mierzei Wiślanej. Szukaliśmy roślin i liści drzew w celu przygotowania zielników. Wieczorem przygotowaliśmy się do prezentacji grup(piosenki, rymowanki, tańce)związanej z nazwą grupy. Śmiechu było co niemiara. Ale najwięcej napracowały się dziewczynki pani Klaudii. Samodzielnie ułożyły słowa piosenki o swojej grupie.

Kolejny dzień rozpoczęliśmy Olimpiadą sportową- zawody w rzędach w grupach mieszanych, gra w piłkę nożną chłopcy kontra dziewczęta. W przerwach sportowych towarzyszyła nam zabawa,, osiołek”. Po południu wybraliśmy się na spacer do granicy państwa. Obserwowaliśmy zwierzęta i roślinność w lesie. Wykonaliśmy pamiątkowe zdjęcie pod tablicą informacyjną o zakazie przekraczania granicy pod karą grzywny lub więzienia. My wiedzieliśmy o takich przepisach-Kuba zwracał uwagę turystom o zakazie przekraczania granicy-(ale kto słucha młodszych), jednak oni przeszli przez szlaban i zostali zatrzymani przez patrol graniczny. Do ośrodka wracaliśmy plażą gdzie obserwowaliśmy fale rozbijające się o brzeg i ptaki odpoczywające na plaży.

Piątek rozpoczął się bardzo wcześnie ponieważ wyruszaliśmy na pierwszą dłuższą wycieczkę- płynęliśmy statkiem Monika do Fromborka(ale wiało mimo słońca). Pani przewodnik bardzo ciekawie opowiadała o Fromborku, o życiu Kopernika i koncercie organowym. Nawet weszliśmy na najstarszą Wieżę Wodną w Polsce skąd podziwialiśmy Frombork i panoramę Zalewu Wiślanego. Następnie przeszliśmy do gotyckiej Bazyliki Katedralnej gdzie po zwiedzeniu i zobaczeniu miejsca pochówku Mikołaja Kopernika wysłuchaliśmy pięknego koncertu na katedralnych organach(niektórzy zmęczeni wyprawą przysnęli, a niektórzy popłakali się w trakcie grania). Wieczorem oczywiście rozegraliśmy mały meczyk, ale wygrały jak zawsze komary.

Trzynasty, ale dobrze, że to sobota. Po śniadaniu ruszyliśmy do portu w Piaskach, trochę pozwiedzać, trochę po lody i na plażę, bo wyszło słoneczko. A po leżakowaniu była niespodzianka. Wszyscy mieliśmy rozgrywkę w piłkę nożną, ale w specjalnych kulistych uniformach- gra nazywa się Bubble Football. Było dużo, dużo śmiechu. Tego nie da się opisać, to trzeba zobaczyć. Byliśmy grzeczni, dlatego panowie przynieśli łuki, które miały specjalne zabezpieczenia na końcu strzał. Uczyliśmy się strzelać- to niełatwa sprawa. Po kolacji mieliśmy kalambury, zgadywanki, rymowanki.

To już druga niedziela jak jesteśmy na koloniach. Rano braliśmy udział we Mszy Świętej w kościele pod wezwaniem Matki Bożej Gwiazdy Morza w Piaskach. We Mszy Św. uczestniczyli też harcerze, którzy zapewnili nam oprawę muzyczną mszy, a Bartek czytał pierwsze czytanie. Po powrocie braliśmy udział w zabawie pod tytułem,, pięćdziesiątka”. Byliśmy podzieleni na grupy, losowaliśmy pytania, szukaliśmy liczb z hasłami i wykonywaliśmy polecenia. Po dużej rywalizacji , obiedzie i leżakowaniu poszliśmy nad morze. Graliśmy w piłkę plażową z grupą dzieci z innej kolonii, a młodsi budowali z piasku. Po kolacji mieliśmy dyskotekę, wspólną zabawę i taniec np.,, kaczychy”. Chętnie uczyliśmy się i tańczyliśmy ,, Belgijkę”.

Dzisiaj wielkie święto, bo Maryja z duszą i ciałem do nieba była wzięta. My będąc i uczestnicząc we Mszy Św. prosiliśmy o błogosławieństwo ziół, zbóż, owoców i innych płodów ziemi. Pamiętając o Matce Bożej Zielnej podziwialiśmy dekorację ołtarza. Wracając do ośrodka młodsi zatrzymali się na placu zabaw nie wpuszczając na plac dzików, które często pojawiały się na ulicach. W ciągu dnia zajęcia programowe np. pokaz talentów, a wieczorem oglądaliśmy piękny zachód słońca(było bardzo wietrznie).

Wtorek powitał nas mocnym deszczem, a my wybieraliśmy się na wycieczkę szlakiem Mierzei Wiślanej. Zwiedziliśmy Muzeum Zalewu Wiślanego w Kątach Rybackich. Wykonaliśmy wspólne zdjęcie na,, ławeczce rybaka”. W,, Pasiece u strusi” w Jantarze wysłuchaliśmy prelekcji o strusiach, uczestniczyliśmy w prezentacji multimedialnej o pszczołach. Karmiliśmy strusie i obserwowaliśmy żywe pszczoły w szklanym ulu. Oglądaliśmy miejsce ujścia Wisły do morza w miejscowości Mikoszewo, a także przeprawę promem ludzi i pojazdów.

Środa podobna do wtorku z pogodą, ale na nas czekała kolejka,, Krynica Exspress”. Długo się jechało , lecz my śpiewaliśmy, pozdrawialiśmy turystów i kierowców, było wesoło. Z lękiem i zmęczeniem pokonaliśmy ostatnie schodki na latarni, a widoki były wspaniałe. Po południu poszliśmy do obozu ZHR gdzie pani komendant oprowadziła nas po obozie harcerzy, pokazała namioty i własnoręcznie wykonane łóżka i szafki przez harcerzy. Otrzymaliśmy,,Harcnotesy”- ciekawe informatory.

Czwartkowa pogoda niczym nie różniła się od wtorku i środy. My wyruszyliśmy zdobywać zamek w Malborku. Słuchając pani przewodnik i oglądając różne wystawy i kolekcje czuliśmy się jak rycerze i księżniczki. Chłopcy podziwiali broń rycerzy, a dziewczynki kolekcję wyrobów z bursztynów. Smutną i mokrą pogodę osłodziły nam słodycze z manufaktury cukierniczej znajdującej się na dziedzińcu zamku. Jednak dzień zakończyliśmy wesoło, bo dyskoteką pożegnalną. Naszym tańcom i układom tanecznym przyglądali się nawet pracownicy ośrodka.

Piątek powitał nas słoneczkiem, a my rozpoczęliśmy pakowanie bagaży. Okazało się, że nasze walizki są za małe, bo nie chciały się domknąć. Mieliśmy jeszcze czas na ostatnie zakupy, kąpiel, plażowanie, podpisy na chustach i ewaluację w formie ankiety. Po kolacji uczestniczyliśmy we Mszy Św. w intencji szczęśliwej podróży, następnie mieliśmy uroczysty apel podsumowujący kolonie. Rozdanie nagród za konkursy i drobne upominki.

Ostatni dzień kolonii- dopakowywanie, drobne porządki, ostatni wspólny taniec i siadamy do autokaru. Podróż była bezpieczna, nawet uczestniczyliśmy przez pewien odcinek drogi w pielgrzymce do domu św. Faustyny Kowalskiej.

Serdecznie dziękujemy naszym rodzicom, sponsorom, wychowawcom i organizatorom za wspaniałe kolonie 2016. Do zobaczenia za rok.

 


wyjazd kolonijny współfinansowany ze środków Gminy Wołomin :

10408133_854227147931973_8494309597748815452_n